Procesja z palmami wokół bazyliki, wspólna modlitwa i kolorowe, misternie wykonane kompozycje - tak Różanystok przeżywał Niedzielę Palmową. Tegoroczne uroczystości połączyły religijną refleksję z radością wspólnego świętowania i ogłoszeniem wyników konkursu na najpiękniejszą palmę wielkanocną.
Niedziela Palmowa w Sanktuarium Maryjnym w Różanymstoku rozpoczęła się uroczystym nabożeństwem poświęcenia palm i procesją wokół bazyliki. Wierni, niosąc barwne palmy, symbolicznie odtworzyli wjazd Jezusa do Jerozolimy. Mszy Świętej przewodniczył ks. Andrzej Horaczy, proboszcz parafii pw. św. Stanisława Biskupa i Męczennika w Dąbrowie Białostockiej.
Uroczystość była nie tylko wyrazem wiary, ale też okazją do refleksji nad znaczeniem tego dnia. Proboszcz parafii w Różanymstoku, ksiądz Józef Grochowski, podkreślał w homilii, że Niedziela Palmowa niesie w sobie zarówno radość, jak i zapowiedź cierpienia.
Niedziela Palmowa to piękny zwyczaj, zakorzeniony w naszej polskiej tradycji. Przeżywamy radość Chrystusa wjeżdżającego do Jerozolimy, choć nie jesteśmy tam na miejscu. Ta radość jest dla nas nadzieją zbawienia. Ale zaraz pojawia się też smutek, bo po „Hosanna” przychodzi czas męki. W historii ludzkich emocji Bóg wpisuje jednak to, co najcenniejsze – zaproszenie do wspólnoty w niebie - mówił.
Kapłan zwrócił uwagę na zmienność ludzkich postaw, od entuzjazmu po odrzucenie, podkreślając, że podobne sytuacje mają miejsce także w codziennym życiu.
Podczas mszy ogłoszono wyniki „Konkursu na najpiękniejszą palmę wielkanocną 2026”. W tym roku zgłoszono 17 palm.
Komisja oceniająca brała pod uwagę nie tylko estetykę, ale także wkład pracy, pomysłowość oraz nawiązania do lokalnej przyrody i tradycji. Liczyła się również współpraca, wiele palm powstawało w rodzinach, klasach i wspólnotach.
Proboszcz zaznaczył, że każda z prac była wyrazem zaangażowania i zachętą do udziału w kolejnych edycjach konkursu.
Wśród uczestników nie brakowało emocji, zwłaszcza w kategorii najdłuższej palmy. Zofia i Maja z miejscowości Nowinka opowiadały o kulisach swojej pracy.
Robiłyśmy palmę co najmniej tydzień, najwięcej czasu zajęły kwiaty z bibuły - mówiła jedna z dziewczyn.
Palma ma dwa i pół metra. A najtrudniejsze było znalezienie odpowiednio długiego kija - dodała druga.
Do wykonania wykorzystały m.in. bibułę, bukszpan i bazie, a inspiracji szukały w internecie.
Swoją perspektywą podzielili się także dorośli uczestnicy konkursu. Rafał Stankiewicz z Koła Gospodyń Wiejskich „Brzozowy Zakątek”, którego palma została wyróżniona, podkreślał znaczenie wspólnego tworzenia:
Użyliśmy zarówno materiałów sztucznych, jak i naturalnych: zieleni, zbóż i iglaków. Dziewczyny naprawdę się napracowały. Ale najważniejsze jest to, że możemy się spotkać. Rozmawiamy, śmiejemy się, spędzamy razem czas - mówił.
Zwrócił też uwagę na rolę takich inicjatyw w podtrzymywaniu tradycji. Podkreślił, że istotne jest, że młodzież widzi, że takie zwyczaje wciąż żyją. Wspólne przygotowywanie palm przypomina dawne czasy, kiedy ludzie spotykali się, pracowali razem i budowali więzi.
Niedziela Palmowa w Różanymstoku po raz kolejny pokazała, że tradycja może łączyć pokolenia.
źródło: sokolkaTV

